Mogłoby to być trochę lepsze, czyli antologia "Mogliby w końcu kogoś zabić"

  • 1





Raczej taka sobie antologia kryminalna. Zabrałem się za nią tylko dlatego, że było w niej opowiadanie Łukasza Śmigla i nie zawiodłem się, choć paradoksalnie jest to najmniej kryminalny tekst z całego zbioru. To raczej horror, który autor swoim zwyczajem podlał solidną dawką gore. Jest krwawo, jak w jakimś amerykańskim produkcyjniaku klasy B, tylko wszystko w swojskich klimatach. Jeśli ktoś zagustował w „Demonach” i „Mordercach” to łyknie z radochą tutejszą „Noc wszystkich trupów”. Poza tym jak wieść gminna niesie do swoich bohaterów Śmigiel ma jeszcze powrócić, tym razem w pełnoprawnej powieści. Jak dla mnie bomba.

Warto jeszcze połknąć tytułowe opowiadanie Piotra Rowickiego. Jest w nim fajny klimat prowincjonalnego komisariatu i śliczna posterunkowa Kasia, która wodzi za nos miejscowych gliniarzy. Rowicki zdecydowanie ma dryg do tworzenia fajnych zdań, bo choć historia nie jest jakoś super oryginalna to czyta się ją znakomicie. Będę musiał sięgnąć po jego „Fatum”, bo narobiłem sobie tym opowiadaniem smaka na więcej.

1 komentarz :

zaczytana-w-chmurach pisze...

Nie przepadam za polskimi pisarzami, więc jeśli chodzi o tą antologię- spasuję.

Pewnie nie odpowiesz, ale nic na to nie poradzisz- zostałeś nominowany ;P
http://zaczytana-w-chmurach.blogspot.com/2012/11/liebster-blog_11.html

Czy weryfikacja obrazkowa jest konieczna? :P