Bo mi tu brakuje wciągającej fabuły panie Eco, czyli "Cmentarz w Pradze" Umberto Eco

  • 9


Wydaje się, ze powinno być fajnie. Mamy tu masońskie rytuały, satanistyczne orgie, tajemniczego bohatera, czy też raczej antybohatera i całą masę innych rzeczy, który włoski pisarz wymieszał w historycznej otoczce tak by wszystko przypominało XIX-wieczną powieść w odcinkach. Ponoć Eco jest zadowolony, że udało mu się zachować niemal stu procentową wierność faktom historycznym, tylko z głównego bohatera czyniąc postać fikcyjną. Szkoda tylko, że nie przełożyło się to na moje zadowolenie z lektury, gdyż ścisłe trzymanie się ram historycznych odbiło się na samej fabule, która momentami ciągnęła się jak flaki w oleju. Choć może znajdą się pasjonaci, u których długi rozdział o marszu Garibaldiego wywoła ciarki na plecach. Wydaje mi się, że Eco trochę się zagalopował i zapomniał, że dobre przygotowanie faktograficzne (choćby było poparte najbarwniejszym językiem literackim), nie wystarczy do stworzenia pasjonującej powieści. Dla mnie „Cmentarz” to był taki zbiór ładnie napisanych ciekawostek. Nie przeczę, że miejscami nawet porywających swym literacko pięknym językiem. Cóż z tego, skoro były chwile, kiedy ziewałem ze znudzenia. Nie tego oczekuje się po książce, która w wielu plebiscytach uważana była za tytuł roku.

Eco U., Cmentarz w Pradze,Oficyna Noir sur Blanc 2012.


9 komentarzy :

Marlowe pisze...

To udało Ci się zniechęcic mnie do lektury. Aczkolwiek jestem maniakalnym wielbicielem "Imienia róży" i do wszystkich pozostałych powieści Eco gotów byłem stosowac taryfę ulgową, jakoś nie mogłem ich przebrnąc. Przemęczyłem jedynie Baudolino z wrażeniami podobnymi do tych jakie masz po "Cmentarzu w Pradze".

ann pisze...

Chyba ostudziłeś mi zapał do przeczytania tej lektury. Plus to, że przez Imię róży nie dałam rady przebrnąć. Chyba dam sobie spokój hehe

monweg pisze...

Faktycznie mógłbyś ostudzić zapał do przeczytania tej pozycji niejednej osobie, ale ja już to uczyniłam i zdanie mam trochę podobne...choć uważam,że przy Imieniu róży jest to po prostu czytadełko... Pozdrawiam :)
monweg.blox.pl

szarikow pisze...

Witam się. Książki nie przeczytałam, ale mam w planach :-) Intrygujący opis... i okładka oczywiście.
Powodzenia w blogowaniu i zapraszam do siebie.
http://knigiszarikowa.blogspot.com/

lilybeth pisze...

"...dobre przygotowanie faktograficzne (choćby było poparte najbarwniejszym językiem literackim), nie wystarczy do stworzenia pasjonującej powieści."
Miałam bardzo podobne wrażenie, czytając "Oblężenie" Pereza Reverte. To już "Cmentarz..." sobie chyba podaruję, mimo ogromnej sympatii do "Imienia Róży".

Łaciata pisze...

Od pewnego czasu mam ochotę ją przeczytać, jednak kolejka w mojej bibliotece jest baaaaardzo długa ;) Może jednak kiedyś się doczekam ;D
Zapraszam na mojego bloga - jest całkiem nowy, więc będę wdzięczna za komentarze i wskazówki ;)
http://papierowa-laka.blogspot.com/

Pieguska pisze...

Ta książka czeka na przeczytanie, hmm wiele pozytywnych recenzji skusiło mnie do tego. Uwielbiam eseje Eco, jego barwny, żywy język. Co do powieści - jeszcze się nie zawiodłam. Zobaczymy co będzie po lekturze recenzowanej książki.

Agata Adelajda pisze...

Mimo wszystko chętnie przeczytam.

wypal_ony pisze...

...to się nazywa determinacja!