#2 Listopadowe zapowiedzi

  • 2
Takie zestawienie powinno się robić na początku miesiąca. Trochę się nie wyrobiłem i część z prezentowanych tu książek na pewno się już ukazała, ale co tam... Przedstawione poniżej tytuły to moim zdaniem najciekawsze pozycje, jakie zostaną wydane w listopadzie (chyba, że wydawcy zawalą terminy). To taka osobista lista życzeń. Książki, które się na niej znajdą chciałbym kiedyś przeczytać. Heh... Warto zwrócić uwagę, że kluczowe jest tutaj słowo "chciałbym". Chcieć a móc to naprawdę duża różnica. Chciałbym mieć tyle wolnego czasu i tyle funduszy by chociaż w połowie spełnić moje zamierzenia. I tutaj należy użyć kolejnego kluczowego słowa którego nie lubię, czyli "selekcja".:-)





Na pewno w kategorii "muszę kupić i przeczytać" znajdą się trzy książki: "W komnatach Wolf Hall" Hilary Mantel, "Książę mgły" Carloza R. Zafona i "Pod napięciem" Jeffreya Deavera.

Powieść Mantel to zeszłoroczny Booker (nagroda, którą cenię sobie bardziej niż Nobla) traktujący o czasach Henryka VIII, ale skupiający się na osobie Tomasza Cromwella. Sądząc z opisu, można spodziewać się zakulisowych intryg, spisków i zdrad, a skoro autorka zgarnęła za powieść Bookera to zapewne wejrzymy także w psychikę i serca najważniejszych postaci tego burzliwego dla historii Anglii okresu. Zapowiada się smakowita uczta.

Jeżeli chodzi o Zafona to mam słabość do jego książek. Jestem zupełnie głuchy na jakiekolwiek krytyczne opinie.I pewnie teraz też przymknę oko na wszelkie wpadki, a może ich trochę być bo "Książę mgły" jest przybywającym do nas z lekkim opóźnieniem debiutem tego hiszpańskiego autora. Wierzę jednak, że talent Zafona do snucia zajmujących historii zaspokoi mój apetyt na dobrą powieść przygodową z dreszczykiem.

Ostatnią obowiązkowa pozycja w tym miesiącu to kolejna część przygód sparaliżowanego kryminalistyka Lincolna Rhyme'a i jego przyjaciółki, atrakcyjnej policjantki Amelii Sachs. Lubię ten cykl i jego bohaterów, ale z przykrością muszę przyznać, że poprzednia część była ( i to mówiąc delikatnie) raczej nie najlepsza. Na razie Deaver ma u mnie jeszcze kredyt zaufania, ale jeżeli "Pod napięciem" również będzie wpadką to nad zakupem kolejnego tomu będę musiał się poważnie zastanowić.



Ciekawie zapowiadają się dwa kryminały wpisujące się w tak zwany nurt historyczny. "Komisarz" C.J. Sansoma dzieje się tak jak na u wspomnianej Mantel za czasów Henryka VIII, ale postacie historyczne stanowią tylko tło dla śledztwa prowadzonego przez młodego prawnika Matthew Shardlake'a, protegowanego samego Tomasza Cromwella. Na ogół podejrzliwie podchodzę do książek reklamowanych jako drugie "Imię Róży", ale coś mnie wzięło na klimaty tudorskie. Może nawet serial obejrzę...

W książce Caleba Carra przenosimy się natomiast do Nowego Jorku z końca 19 wieku, gdzie śledztwo w sprawie makabrycznych zabójstw chłopców-prostytutek prowadzi specjalna grupa powołana przez samego Theodore'a Roosevelta. To już drugie wydanie "Alienisty" w Polsce, dzięki czemu poprzednie udało mi się znaleźć w bibliotece. A jako bonus również jego kontynuację... :-)


Intrygująco zapowiada się "Kobieta z Wydm", japońskiego prozaika Kobo Abe. Tutaj jednak wymieniam tę opowieść o entomologu z Tokio, który przy nadmorskich wydmach wpada w wir niepojętych dla ludzkiego rozumu wydarzeń z pewną dozą ostrożności, bo jak do tej pory nie mogłem się wgryźć w literaturę japońską. Może tym razem będzie inaczej. "Kobieta z wydm" to podobno tamtejsza klasyka, a wydanie Znaku nęci gustowną okładką.

A na koniec rodzimy tytuł: podejmująca tematykę ludobójstwa w Rwandzie, książka Wojciecha Tochmana "Dzisiaj narysujemy śmierć". Fragmenty zamieszczone w Gazecie Wyborczej zapowiadają naprawdę poruszającą lekturę. Choć pewnie nie będzie łatwo przebrnąć przez poruszające historie świadków tego jednego z najwstydliwszych dla całego świata epizodu z końca 20 wieku.

2 komentarze :

Isabelle pisze...

ja muszę zapolować na Zafona ;)

zaczytana-w-chmurach pisze...

Nie kojarzę żadnej z tych książek (no może oprócz Zafona). A blog będę odwiedzać :)