Hellołinowo po polsku, czyli antologia "Halloween" z Oficynki

  • 1
Na zeszłoroczne halloween Oficynka postanowiła rozpieścić horroromaniaków stosownym zbiorkiem opowiadań. Fajnie, ze pojawiają się u nas takie inicjatywy i kibicuję gdańskiemu wydawnictwu powtórki w tym roku, bo spędziłem nad tą antologia kilka fajnych chwil. Trochę szkoda, że tylko kilka, ale niektórych opowiadań nie byłem stanie ogarnąć. Takiej „Rodziny jeży” to nawet nie dałem rady skończyć. Ja przepraszam, ale haluny neonazisty i stado dzików, które z jakichś powodów są nazywane jeżami to jednak nie moja bajka. Tak jak historie Izy Szolc i Krzysztofa Maciejewskiego. Sorry, ale poległem przy czytaniu. Na szczęście zdecydowana większość to solidne czytadła, może nie z gatunku trzepiących czachę, ale będących fajnym wypełniaczem czasu.

Jeśli jednak miałbym wskazać jakieś „the best of” tego zbioru to bez wahania wymieniłbym opowiadania Łukasza Śmigla, Piotra Rowickiego i Dawida Kaina. O Śmiglu już się na tym blogu wypowiadałem i po opowiadaniu z „Halloween” zdania nie zmieniam. To solidna rzemieślnicza robota. Może facet nie zaskakuje mnie jakąś petardą definiującą gatunek od nowa, ale po raz kolejny kończyłem napisane przez niego opowiadanie z przyjemnością. Na Rowickiego zwróciłem uwagę przy tej antologii. Tutaj też jest z humorem, a stylizowany na wzniosły literacko tekst bardzo fajnie koresponduje z horrorowym akcentem opowiadania. I na koniec crème de la crème całego zbioru. „Książę kłamców” Kaina przenosi nas w niezwykły świat nieuleczalnych książkowych ćpunów, którzy miast najlepszej działki wolą wciągać oryginalne fabuły. Chyba najmroczniejszy tekst w antologii. I najbardziej niepokojący. Chociaż muszę przyznać, ze poznałem się pan nim dopiero przy drugim czytaniu.

Gdyby wszystkie teksty utrzymywały poziom wspomnianych trzech byłbym wniebowzięty. Z doświadczenia jednak wiem, ze trudno mi dogodzić :-

1 komentarz :

Buffy1977 pisze...

Mi też trudno dogodzić, dlatego ten zbiorek uważam za mocno średni. Moim zdaniem żaden tekst nie ma takiej siły rażenia, żeby na dłużej pozostał w pamięci, niestety niewykorzystany potencjał:/