Co byś zrobił gdybyś mógł zmienić przeszłość, czyli "Dallas 63" Kinga

  • 7

Lekturę „Dallas ‘63” już dawno mam za sobą, ale muszę powiedzieć, że trochę mi tęskno. Może nie do samego Dallas, ale do tych małych mieścin, które z takim nabożnym uczuciem opisał King. Mimo, że nie unika wytykania wad i niedostatków tamtych czasów, to nie da się ukryć, że z kart książki wyziera ogromny sentyment autora do przełomu lat 50 i 60, kiedy „wszystko smakowało lepiej”. Ale czemu się dziwić? W końcu to czasy w których King spędził swoje dzieciństwo, a te jak wiem raczej zawsze zapamiętujemy w jasnych kolorach. W sumie całą tę ponad 900-stronicową cegłę można byłoby scharakteryzować w jednym pytaniu: co byś zrobił, gdybyś mógł zmienić przeszłość? I choć wokół usilnych prób zmiany owej przeszłości utkana jest cała fabuła, to dla mnie koniec końców ta książka okazała się właśnie hołdem złożonym tamtym czasom i przede wszystkim opowieścią o miłości. Okej, jest to może opowieść prosta do bólu i nieco trącąca sztampowością, ale bez wątpienia chwytającą za serce, do czego pewnie przyczynia się gawędziarski styl Kinga. I tak w ogóle „Dallas ‘63” mogłoby być znacznie krótsze, niektóre wątki nie mają znaczenia dla całej fabuły, inne są nad wyraz przeciągnięte, a niektóre wskutek podróży w czasie po prostu się powtarzają. Jednak czy gdyby ich zabrakło, to poczułbym ten niesamowity klimat, który sprawił, że z żalem kończyłem całą książkę?

King S., Dallas 63, Prószyński i S-ka 2011.

7 komentarzy :

bezrobotna.pl pisze...

Przypomniałeś mi, że mam "Dallas 63" w planach. Pewnie prędzej czy później po tę pozycję sięgnę. King mnie jeszcze nie zawiódł, więc i w tym przypadku liczę na zachwyt :)

zaczytana-w-chmurach pisze...

Mam tę książkę za sobą i zgadzam się z Tobą poza jednym- dla mnie nie jest ani za długa, ani zbyt rozwlekła ;)

hadzia pisze...

Muszę się zabrać za Kinga;)

maryelizabeth pisze...

Nie czytałam, ale na pewno to zrobię, ponieważ uwielbiam Kinga :)

Buffy1977 pisze...

Ja właśnie byłam zadowolona z grubości tej powieści, ponieważ uwielbiam długie tomy Kinga. Ta pozycja również bardzo mnie usatysfakcjonowała.

adhortatus pisze...

Ja zawiodłam się na tej powieści, chyba miałam za duże oczekiwania...

Paulina pisze...

857, nie 900 :) A jak dla mnie mogłaby być jeszcze dłuższa.